Retoryka mówcy

balloon-912806__180Jak pisał w starożytności Kwintylian – „Retoryka jest królową wszystkich rzeczy darem najcenniejszym, który bogowie zostawili śmiertelnikom”  Jeśli miałabym odpowiedzieć na to pytanie w sposób prosty i zrozumiały, to powiedziałabym tak: Bretoryka – to wymowa. I ta gdy składamy solenizantowi życzenia, wznosimy toast, ganimy za złe zachowanie i ta gdy bronimy swoich racji, udowadniamy czyjąś winę, próbujemy dowieść sprawiedliwości, i ta gdy przekonujemy do swoich pomysłów, zachęcamy do aktywności, pokazujemy zagrożenia. A zatem retoryka to najbardziej naturalny sposób wyrażania myśli i emocji. Tak po prostu.  Dlaczego w definicji retoryki pojawia się słowo naturalna? Bo każdy z nas w większym bądź mniejszym stopniu, posiada wrodzoną umiejętność i skłonność do przemawiania, przekonywania, obrony czy oskarżania. Sztuką jest umiejętność tę rozwinąć. Zadaniem retoryki jako nauki systemowej jest właśnie dopracowanie i techniczne wyćwiczenie w człowieku jego naturalnych predyspozycji retorycznych. Nie dajcie mili Państwo sobie wmówić, że retoryka to nauka sztuczek i trików.  Jak zatem  retoryka korzysta z naturalnych praw komunikacji międzyludzkiej dla wywierania wpływu?!  Otóż przyjrzyjcie się Państwo trzem prostym wypowiedziom. Słyszeliście takie bądź podobne zdania nie raz.  Mówimy na przykład: strasznie chce mi się spać; albo chodźmy utopić smutki w piwie; albo twój wkład to tylko tyle, co koszt pary butów dla dziecka. Na co dzień posługujemy się wieloma słowami. Pojedyncze słowa łączymy w większą całość tworząc zdania, by zawrzeć w nich informacje, które chcemy przekazać. Słuchacz tych wypowiedzianych zdań przyjmuje do wiadomości, że chce nam się spać, że jesteśmy smutni i chcemy swój stan odmienić oraz że inwestycja, do której go namawiamy jest niewielka i porównywalna do ceny pary dziecięcych butów.   Zdawać by się mogło, że są to zdania tylko informacyjne! No jeszcze ewentualnie ostatnie zdanie o inwestycji można uznać za retoryczne, bo do czegoś kogoś chcemy przekonać. Nic bardziej mylnego. Każdy mówca wypowiadając jakiekolwiek zdanie zawsze ma cel, który chce osiągnąć. W tym przypadku chcemy na przykład wskazując -w przykładzie pierwszym – na swą senność usprawiedliwić swoje być może niewielkie zaangażowanie w pracę, albo pragniemy współczucia, zrozumienia, przychylności, w drugim przypadku – pragniemy towarzystwa do wspólnego smutkowania lub po prostu mamy ochotę na tzw. browar i poddajemy kolegom argument nie do odrzucenia, by ich kroki skierować właśnie do pubu. A w trzecim – chcemy pozyskać finanse inwestora z sobie znanych powodów.

Komunikat i cel mówcy

clock-163199__180Zatem w zdaniach tych i każdych innych kryje się jasno sprecyzowany cel mówcy! Nie ma, nie istnieje komunikat, w którym nie byłby zawarty jakiś cel mówcy! Zawsze wszelkim aktom mowy towarzyszy zamiar mówiącego. Dalej, zauważcie Państwo rzecz następną – wypowiedzi te zawierają przekaz celowy wypowiedziany w sposób użyteczny. Mówca nie szuka niezwykłych połączeń językowych, by opisać stan swego umysłu, pragnienie towarzystwa czy zachęty do inwestowania. Mógłby przecież powiedzieć: „chcę móc spocząć w objęciach Morfeusza”, albo „wyruszmy z krainy smutków ku wyspom radosnych procentów” albo „suma pieniędzy, którą zgromadzisz na poczet naszej inwestycji nie jest duża”. Nie, mówca mówi tylko „strasznie chce mi się spać; chodźmy utopić smutki w piwie; twój wkład to tylko tyle, co koszt pary butów dla dziecka”. Posługuje się – zapewne w tym wypadku instynktownie – prostym zabiegiem, prostym ale niezwykle funkcjonalnym, który pozwala mu oddziaływać na poszczególne sfery ludzkiego odczuwania, przeżywania i poznania.  A więc mamy już dwa niezwykle mocne a przecież naturalne zabiegi wywierania wpływu na słuchaczy: jasno sprecyzowany cel mówcy, użyteczność wypowiedzi dla słuchacza i pozostaje trzeci – dopracowanie w sztuce mówienia technik, które ze względu na cel i użyteczność pozwolą w jak najbardziej naturalny sposób słuchaczy zadziwić, zachwycić i przekonać.  Człowiek ma naturalną skłonność do takiego mówienia, by na swych słuchaczach wywierać wpływ. Retoryka jest tylko po to, by te naturalne skłonności świadomie wzmocnić dla osiągnięcia: sprawności w perswazji, bystrości w myśleniu, zwinności w wypowiedzi.