Poszukiwanie klientów

arrangement-511707__180Jeśli w tym momencie współpracujesz z jednym, dużym klientem weź to pod uwagę zarówno, jako powód do świętowania i jednocześnie, jako dzwonek alarmowy.  Zawsze poszukuj nowych klientów i możliwości dywersyfikacji źródeł dochodów.   Wykorzystaj środki, jaki pozyskujesz z współpracy z dużym klientem do poszukiwania nowych. Nie czekaj, zrób to teraz, ponieważ później możesz już na to nie mieć czasu.  2. Niskie ceny.  Niektórzy z przedsiębiorców sądzą, że mogą mieć bardzo niskie ceny na swoim rynku i jednocześnie bardzo dużo zarabiać dzięki ilości sprzedanych produktów.  A czy Ty chcesz pracować za niskie wynagrodzenie?  Pamiętaj, że dzięki większym cenom jesteś w stanie zapłacić za takie rzeczy jak marketing i rozwój produktu (i oczywiście wspaniałe wakacje). Niskie ceny równa się brak zysków, co równa się brakowi przyszłości. Dlatego im większe ceny tym lepiej dla Ciebie.  Ustal ceny tak wysoko jak tylko rynek będzie w stanie je znieść. Nawet, jeśli jesteś w stanie sprzedawać więcej produktów po niższych cenach i generować większe obroty, lepiej zrobisz nie robiąc tego. Bądź pewny, że policzysz wszystko dokładnie zanim przystąpisz do obniżenia cen. Policz dodatkowe koszty takiego działania. Dodaj również dodatkowy stres.  Dla firm usługowych, niskie ceny prawie zawsze nie są dobrym pomysłem. Jak przenieść się na następny poziom w biznesie? Podnieść ceny. Gdy już to zrobisz, podnieść je ponownie. Gdy konsumenci lub klienci przestaną kupować, zaszedłeś za daleko.

Badanie obsługi klienta

business-257871__180Najsłabiej w tej części badania wypadła ocena zastosowania próby sprzedaży krzyżowej. Tylko 21,9 proc. badających dostrzegło takie działania ze strony pracowników odwiedzanych salonów. Za to jeśli chodzi o elastyczność działań sprzedawców, propozycje alternatywnych produktów, umożliwienie dokonania klientowi wyboru spośród kilku propozycji, sytuacja przedstawiła się o wiele lepiej. 71,9 proc. klientów testowych przyznało, iż ten element sprzedaży był widoczny:  – Konsultant sam zaproponował mi ok. 5 produktów, aż trafił na to, co mi odpowiadało.  Ogólna liczba zdobytych punktów za kompetencję pracowników wyniosła 78,8 proc. Pozytywnych wypowiedzi było 65,6 proc. 21,9 proc. klientów zauważyło konieczność poszerzenia wiedzy konsultantów, a 12,5 proc. z nich wykazało rozczarowanie.  – Pracownik sklepu pomógł mi w wyborze, przedstawił szeroką ofertę, był miły i pomocny, konkretny i rzeczowy, uważnie słuchał i pytał, odpowiadał na moje pytania. (…) Miał wiedzę na temat produktów oraz chętnie doradzał, upewniał mnie, że np. produkt pasuje do pozostałych.  Średnia punktów uzyskanych w tej kategorii była wyraźnie niższa w stosunku do poprzedniej dotyczącej wyglądu i wyniosła 65,2 proc. Finalnie rezultaty rozciągnęły się od 1,7 do 100 proc. możliwych do zdobycia punktów. Dwa salony uzyskały maksymalny wynik: Apart – Wrocław, Pasaż Grunwaldzki oraz W.Śliwiński – Lublin, Krakowskie Przedmieście. Jeśli chodzi o sieci również tylko dwie znalazły się powyżej średniej: Apart – 92,1 proc. i W.Śliwiński – 91,7 proc. Time-Trend nieznacznie przekroczył średnią zdobywając 67,1 proc. punktów w tej kategorii.  Przywiązanie do marki  Ostatnia zbadana kategoria dotyczyła budowania lojalności klienta. O ile pierwsze wrażenie można sprawić tylko raz, to nawet jeśli nie będzie ono doskonałe, można zatrzeć niemiłe wrażenie poprzez próbę przywiązania klienta do marki.

Sprzedawca – obsługa klienta

banner-873109__180Sprzedawczyni skupiona była na papierach; spojrzała jedynie przez chwilę w moją stronę i wróciła do analizy dokumentów. Żadnego dzień dobry czy nawet uśmiechu.  Albo wręcz:  – Gdy weszłam do sklepu nie było w nim nikogo. Ekspedientka podniesionym nieco głosem rozmawiała przez komórkę, bez wątpienia w jakiejś osobistej sprawie. Trwało to jeszcze 3-4 minuty, aż wreszcie powiedziała do rozmówcy, że nie może dłużej mówić, bo jest w pracy. To stwierdzenie nie zakończyło jednak tej rozmowy, która trwała jeszcze dobre 2 minuty. Gdy skończyła rozmawiać beznamiętnie zapytała mnie, w czym może pomóc. Żadnych uśmiechów czy dzień dobry.  46,9 proc. osób stwierdziło, że konsultanci byli wyjątkowo uprzejmi, a 40,6 proc. uznało, iż był to przyzwoity, przeciętny poziom.  12,5 proc. klientów wykazało niezadowolenie:  – Wtedy spojrzała w moją stronę p. Elżbieta. Zapytała z uśmiechem czy w czymś pomóc. Powiedziałam, że tak. Podeszła do mnie i ku mojemu wielkiemu zdumieniu powiedziała do mnie: „Co, bursztynki? Podobają Ci się? Chciałabyś jakieś przymierzyć?” Przyznam, że zdębiałam, ale nie okazałam tego po sobie. Już tak młodo nie wyglądam, żeby zwracać się do mnie per TY.  Ostatnim elementem w tej podkategorii było pożegnanie połączone z utrzymaniem kontaktu wzrokowego z klientem. Wypadło ono znacznie lepiej niż pierwszy kontakt. 78,1 proc. osób potwierdziło, że pracownicy zachowali się profesjonalnie i uprzejmie.  Kolejne zadanie klientów testowych polegało na sprawdzeniu kompetencji sprzedawców. To jeden z najistotniejszych elementów badania, ponieważ przy zbliżonym asortymencie produktów oraz generalnie wysoko ocenianym wyglądzie wszystkich badanych placówek, to właśnie aktywna i kompetentna obsługa zwykle stanowi o sukcesie danej firmy.

Poziom zadowolenia klienta

calculation-390319__180Klienci dość nisko ocenili poziom zadawania przez konsultantów pytań otwartych. 15,6 proc. stwierdziło, że takich pytań nie było w ogóle, a 37,5 proc. osób oceniło, że padło ich tylko kilka, co uznano za poziom niezadowalający. Na pytanie, czy prezentowane produkty odpowiadały potrzebom klientów, tylko 62,5 proc. z nich odpowiedziało, że całkowicie, 25 proc. – po części, natomiast 12,5 proc. było niezadowolonych z propozycji.  Możliwość przymierzenia, czy choćby dotknięcia omawianych produktów została doceniona przez klientów (taka możliwość była w 81,3 proc. przypadków). 62,5 proc. badających przyznało, że prezentację przeprowadzono w sposób profesjonalny, a nieco mniej, bo 53,1 proc. dostrzegło entuzjazm u sprzedawców i podkreślanie szczególnych zalet proponowanych produktów. Tam, gdzie pracownik wykazał się profesjonalizmem, pojawiały się bardzo pozytywne komentarze:  – Moją uwagę zwrócił fakt, iż za każdym razem, gdy konsultantka pokazywała produkt kładła go na firmowej podkładce. Robi to wrażenie, produkt ładnie się prezentuje, nie trzymamy go w powietrzu ani nie kładziemy na szklanej gablocie.  Czasami pracownik potrafił wręcz zachwycić klienta:  – Pan Daniel na koniec pokazał mi jeszcze EDOX-a za 8350 zł – twierdząc, ze jest to co prawda zegarek o wiele droższy, ale jest to prawdziwa perła w tym salonie. Pan Daniel umiał opowiadać o zegarkach z prawdziwą pasją i umiał mnie przekonać do zakupu produktu o wiele droższego niż pierwotnie byłem zainteresowany. Zachwalał zalety mechanizmu oraz kauczukowego paska, oraz niespotykanego design, który czyni ten model wyjątkowym, oraz czyni wyjątkowym noszącego go właściciela. Umiał także określić wszystkie zalety zastosowanego mechanizmu.(…) Zegarek jest naprawdę super – więc chyba nawet się na niego zdecyduję.

Komunikat i cel mówcy

clock-163199__180Zatem w zdaniach tych i każdych innych kryje się jasno sprecyzowany cel mówcy! Nie ma, nie istnieje komunikat, w którym nie byłby zawarty jakiś cel mówcy! Zawsze wszelkim aktom mowy towarzyszy zamiar mówiącego. Dalej, zauważcie Państwo rzecz następną – wypowiedzi te zawierają przekaz celowy wypowiedziany w sposób użyteczny. Mówca nie szuka niezwykłych połączeń językowych, by opisać stan swego umysłu, pragnienie towarzystwa czy zachęty do inwestowania. Mógłby przecież powiedzieć: „chcę móc spocząć w objęciach Morfeusza”, albo „wyruszmy z krainy smutków ku wyspom radosnych procentów” albo „suma pieniędzy, którą zgromadzisz na poczet naszej inwestycji nie jest duża”. Nie, mówca mówi tylko „strasznie chce mi się spać; chodźmy utopić smutki w piwie; twój wkład to tylko tyle, co koszt pary butów dla dziecka”. Posługuje się – zapewne w tym wypadku instynktownie – prostym zabiegiem, prostym ale niezwykle funkcjonalnym, który pozwala mu oddziaływać na poszczególne sfery ludzkiego odczuwania, przeżywania i poznania.  A więc mamy już dwa niezwykle mocne a przecież naturalne zabiegi wywierania wpływu na słuchaczy: jasno sprecyzowany cel mówcy, użyteczność wypowiedzi dla słuchacza i pozostaje trzeci – dopracowanie w sztuce mówienia technik, które ze względu na cel i użyteczność pozwolą w jak najbardziej naturalny sposób słuchaczy zadziwić, zachwycić i przekonać.  Człowiek ma naturalną skłonność do takiego mówienia, by na swych słuchaczach wywierać wpływ. Retoryka jest tylko po to, by te naturalne skłonności świadomie wzmocnić dla osiągnięcia: sprawności w perswazji, bystrości w myśleniu, zwinności w wypowiedzi.