Doświadczenie w biznesie

bank-note-278919__180Podstawa to własne doświadczenie, niezmiernie ważne jest własne doświadczenie – o ile nie posiadasz na starcie stosownych zasobów finansowych pozwalających zatrudnić od razu zespół specjalistów, zapewne dużą część pracy będziesz musiał wykonać samodzielnie. Dlatego też nie warto pchać się w dziedziny, o których nie masz pojęcia! Przykładowo stomatologia przy odpowiednim podejściu potrafi być bardzo dochodowym biznesem, jednakże jeśli nie masz pojęcia o chirurgii stomatologicznej naprawdę ciężko będzie Ci opanować funkcjonowanie takiego zakładu. Nawet jeśli zatrudnisz zespół zawodowych stomatologów, bez odpowiedniej wiedzy nie będziesz w stanie efektywnie nim zarządzać. Natomiast jeśli masz odpowiednie wykształcenie zakresie stomatologii – nic nie stoi na przeszkodzie by rozwinąć własny biznes na tej wiedzy oparty.  Doświadczenie jest też ważne o tyle, że mając odpowiednią wiedzę poradzisz sobie nawet na rynku gdzie konkurencja jest duża.  Z drugiej strony nie mając go – prawdopodobnie nie uda Ci się utrzymać biznesu nawet w dobrze wybranej niszy… Za przykład niech posłuży tu np. branża przemysłowa. Możesz oferować różnego typu instalacje przemysłowe, jednak ze względu na cenę takich inwestycji zanim ktokolwiek je u  Ciebie kupi będzie chciał zobaczyć jak pracują już zbudowane przez Twoje przedsiębiorstwo instalacje. Nie mając doświadczenia i „portfolio instalacji” – szybko przepadniesz!  O ile nie jesteś leniem i chcesz osiągnąć coś w życiu, własne przedsiębiorstwo w starannie wybranej niszy potrafi dać duże zyski oraz satysfakcję z samego zarządzania. Jeśli czujesz, że dasz sobie radę – nie czekaj! Już dziś kup notes i notuj wszystkie pomysły jakie przyjdą Ci do głowy… być może za kilka dni, czy tygodni trafisz na myśl którą przekujesz w prawdziwy biznes?

Konkurencja w Internecie

business-163870__180Jeżeli okaże się, ze Twoja strona traci pozycję w stosunku do konkurencji, to zawsze możesz liczyć na konsultacje, które pomogą Ci uzyskać stabilną pozycję strony lub zdeklasowanie konkurencji.  Kalkulacja jest prosta. Nikt nie sporządzi Ci tak ważnych i profesjonalnych raportów za przysłowiowe pięć złotych, poświęcając przy tym ponad 33 godziny swojej pracy.  Raport otrzymasz na czas, regularnie i zawierający aktualne w 100% pewne dane.  Na rynku polskim istnieje parę firm oferujących podobne usługi. Jednak wspomniana wyżej firma, jako jedyna oferuje raportowanie, aż z 54 krajów świata oraz prawie 500 wyszukiwarek. Więc oferta jest również dla firm i osób prowadzących biznes nie tylko w kraju. Raport słów kluczowychi pozycji strony to klucz do sprawnego działania.  Usługi udostępnione przez serwis ReportBell.com należący do Egelados Entertainment Limited, to świetne rozwiązanie również dla tych, którzy rozpoczęli już pozycjonowanie i nie mają pewności co do skuteczności działań firm lub osób pozycjonujących ich strony www. Firma proponuje audyty w postaci regularnych raportów z monitoringu pozycji zadanej strony www.  Otrzymując raport co 7 dni, możemy samodzielnie stwierdzić czy strona pnie się w górę, czy też spada.  Podsumowując, każdy kto chce się liczyć na ciasnym już rynku e-commerce powinien śledzić co dzieje się z jego biznesem, jak i działaniami konkurencji.  Warto więc zastanowić się nad uzupełnieniem swoich narzędzi marketingowych o raportowanie pozycji swojej strony – we własnym interesie.  Powodzenia i jak najwyższych pozycji w wyszukiwarkach.

Recesja na świecie

arrow-15589__180Recesja zagościła już we wszystkich rozwiniętych regionach gospodarczych (USA, Europa Zachodnia, Japonia). Hibernacja rynków kredytowych zbiera obecnie swoje żniwa w sektorze motoryzacyjnym.  Recesja zagościła już we wszystkich rozwiniętych regionach gospodarczych (USA, Europa Zachodnia, Japonia). Hibernacja rynków kredytowych zbiera obecnie swoje żniwa w sektorze motoryzacyjnym. Amerykańska „Wielka Trójka” wisi na włosku oczekując wielomiliardowego pakietu pomocowego, a linie produkcyjne wstrzymywane są nawet na cały miesiąc. Japoński koncern Toyota zmierza ku pierwszej stracie po drugiej wojnie światowej. Fatalne wskaźniki klimatu gospodarczego i nastrojów biznesowych w Europie Zachodniej pogrążają kraje, które notują dużą wymianę handlową ze „Starą Europą”. W tym gronie znajduje się także Polska.  Nic zatem dziwnego, że również u nas rozpoczyna się okres twardego lądowania. Popadające w ekonomiczne tarapaty Niemcy są dla nas głównym partnerem handlowym, posiadającym ok. 25 proc. udziału w naszym eksporcie. Podobną pozycję łącznie dzierżą pozostali trzej główni partnerzy, tj. Francja, Włochy i Wielka Brytania. Triumfalne uderzenie polskiego eksportu na wschód zostało mocno przytłumione przez załamanie w Rosji i na Ukrainie. W skali mikroekonomicznej wiele setek przedsiębiorstw ucierpiało na niefortunnych opcyjnych kontraktach walutowych, przy czym powaga problemu dopiero ujrzy światło dzienne. Dość nadmienić, że w niejednym przypadku ulotnił się cały zysk wypracowany przez ostatnie kilka lat.   Długoterminowy trend spadku bezrobocia wedle wszelkich przypuszczeń dobiegł końca. Według najnowszych danych za listopad stopa bezrobocia podskoczyła do 9,1 proc. Sprzedaż detaliczna gwałtownie hamuje: w minionym miesiącu wzrosła zaledwie o 2,7 proc. rok do roku (średnia oczekiwań wynosiła 6,5 proc.), przy czym spadek w relacji miesięcznej sięga 9 proc. Mówi się o wielkim rozczarowaniu ale moim zdaniem, z punktu widzenia warsztatu nauk ścisłych, zaskoczenie prognostów jest bardzo dziwne.

Poszukiwanie klientów

arrangement-511707__180Jeśli w tym momencie współpracujesz z jednym, dużym klientem weź to pod uwagę zarówno, jako powód do świętowania i jednocześnie, jako dzwonek alarmowy.  Zawsze poszukuj nowych klientów i możliwości dywersyfikacji źródeł dochodów.   Wykorzystaj środki, jaki pozyskujesz z współpracy z dużym klientem do poszukiwania nowych. Nie czekaj, zrób to teraz, ponieważ później możesz już na to nie mieć czasu.  2. Niskie ceny.  Niektórzy z przedsiębiorców sądzą, że mogą mieć bardzo niskie ceny na swoim rynku i jednocześnie bardzo dużo zarabiać dzięki ilości sprzedanych produktów.  A czy Ty chcesz pracować za niskie wynagrodzenie?  Pamiętaj, że dzięki większym cenom jesteś w stanie zapłacić za takie rzeczy jak marketing i rozwój produktu (i oczywiście wspaniałe wakacje). Niskie ceny równa się brak zysków, co równa się brakowi przyszłości. Dlatego im większe ceny tym lepiej dla Ciebie.  Ustal ceny tak wysoko jak tylko rynek będzie w stanie je znieść. Nawet, jeśli jesteś w stanie sprzedawać więcej produktów po niższych cenach i generować większe obroty, lepiej zrobisz nie robiąc tego. Bądź pewny, że policzysz wszystko dokładnie zanim przystąpisz do obniżenia cen. Policz dodatkowe koszty takiego działania. Dodaj również dodatkowy stres.  Dla firm usługowych, niskie ceny prawie zawsze nie są dobrym pomysłem. Jak przenieść się na następny poziom w biznesie? Podnieść ceny. Gdy już to zrobisz, podnieść je ponownie. Gdy konsumenci lub klienci przestaną kupować, zaszedłeś za daleko.

Badanie obsługi klienta

business-257871__180Najsłabiej w tej części badania wypadła ocena zastosowania próby sprzedaży krzyżowej. Tylko 21,9 proc. badających dostrzegło takie działania ze strony pracowników odwiedzanych salonów. Za to jeśli chodzi o elastyczność działań sprzedawców, propozycje alternatywnych produktów, umożliwienie dokonania klientowi wyboru spośród kilku propozycji, sytuacja przedstawiła się o wiele lepiej. 71,9 proc. klientów testowych przyznało, iż ten element sprzedaży był widoczny:  – Konsultant sam zaproponował mi ok. 5 produktów, aż trafił na to, co mi odpowiadało.  Ogólna liczba zdobytych punktów za kompetencję pracowników wyniosła 78,8 proc. Pozytywnych wypowiedzi było 65,6 proc. 21,9 proc. klientów zauważyło konieczność poszerzenia wiedzy konsultantów, a 12,5 proc. z nich wykazało rozczarowanie.  – Pracownik sklepu pomógł mi w wyborze, przedstawił szeroką ofertę, był miły i pomocny, konkretny i rzeczowy, uważnie słuchał i pytał, odpowiadał na moje pytania. (…) Miał wiedzę na temat produktów oraz chętnie doradzał, upewniał mnie, że np. produkt pasuje do pozostałych.  Średnia punktów uzyskanych w tej kategorii była wyraźnie niższa w stosunku do poprzedniej dotyczącej wyglądu i wyniosła 65,2 proc. Finalnie rezultaty rozciągnęły się od 1,7 do 100 proc. możliwych do zdobycia punktów. Dwa salony uzyskały maksymalny wynik: Apart – Wrocław, Pasaż Grunwaldzki oraz W.Śliwiński – Lublin, Krakowskie Przedmieście. Jeśli chodzi o sieci również tylko dwie znalazły się powyżej średniej: Apart – 92,1 proc. i W.Śliwiński – 91,7 proc. Time-Trend nieznacznie przekroczył średnią zdobywając 67,1 proc. punktów w tej kategorii.  Przywiązanie do marki  Ostatnia zbadana kategoria dotyczyła budowania lojalności klienta. O ile pierwsze wrażenie można sprawić tylko raz, to nawet jeśli nie będzie ono doskonałe, można zatrzeć niemiłe wrażenie poprzez próbę przywiązania klienta do marki.

Retoryka mówcy

balloon-912806__180Jak pisał w starożytności Kwintylian – „Retoryka jest królową wszystkich rzeczy darem najcenniejszym, który bogowie zostawili śmiertelnikom”  Jeśli miałabym odpowiedzieć na to pytanie w sposób prosty i zrozumiały, to powiedziałabym tak: Bretoryka – to wymowa. I ta gdy składamy solenizantowi życzenia, wznosimy toast, ganimy za złe zachowanie i ta gdy bronimy swoich racji, udowadniamy czyjąś winę, próbujemy dowieść sprawiedliwości, i ta gdy przekonujemy do swoich pomysłów, zachęcamy do aktywności, pokazujemy zagrożenia. A zatem retoryka to najbardziej naturalny sposób wyrażania myśli i emocji. Tak po prostu.  Dlaczego w definicji retoryki pojawia się słowo naturalna? Bo każdy z nas w większym bądź mniejszym stopniu, posiada wrodzoną umiejętność i skłonność do przemawiania, przekonywania, obrony czy oskarżania. Sztuką jest umiejętność tę rozwinąć. Zadaniem retoryki jako nauki systemowej jest właśnie dopracowanie i techniczne wyćwiczenie w człowieku jego naturalnych predyspozycji retorycznych. Nie dajcie mili Państwo sobie wmówić, że retoryka to nauka sztuczek i trików.  Jak zatem  retoryka korzysta z naturalnych praw komunikacji międzyludzkiej dla wywierania wpływu?!  Otóż przyjrzyjcie się Państwo trzem prostym wypowiedziom. Słyszeliście takie bądź podobne zdania nie raz.  Mówimy na przykład: strasznie chce mi się spać; albo chodźmy utopić smutki w piwie; albo twój wkład to tylko tyle, co koszt pary butów dla dziecka. Na co dzień posługujemy się wieloma słowami. Pojedyncze słowa łączymy w większą całość tworząc zdania, by zawrzeć w nich informacje, które chcemy przekazać. Słuchacz tych wypowiedzianych zdań przyjmuje do wiadomości, że chce nam się spać, że jesteśmy smutni i chcemy swój stan odmienić oraz że inwestycja, do której go namawiamy jest niewielka i porównywalna do ceny pary dziecięcych butów.   Zdawać by się mogło, że są to zdania tylko informacyjne! No jeszcze ewentualnie ostatnie zdanie o inwestycji można uznać za retoryczne, bo do czegoś kogoś chcemy przekonać. Nic bardziej mylnego. Każdy mówca wypowiadając jakiekolwiek zdanie zawsze ma cel, który chce osiągnąć. W tym przypadku chcemy na przykład wskazując -w przykładzie pierwszym – na swą senność usprawiedliwić swoje być może niewielkie zaangażowanie w pracę, albo pragniemy współczucia, zrozumienia, przychylności, w drugim przypadku – pragniemy towarzystwa do wspólnego smutkowania lub po prostu mamy ochotę na tzw. browar i poddajemy kolegom argument nie do odrzucenia, by ich kroki skierować właśnie do pubu. A w trzecim – chcemy pozyskać finanse inwestora z sobie znanych powodów.

Sprzedawca – obsługa klienta

banner-873109__180Sprzedawczyni skupiona była na papierach; spojrzała jedynie przez chwilę w moją stronę i wróciła do analizy dokumentów. Żadnego dzień dobry czy nawet uśmiechu.  Albo wręcz:  – Gdy weszłam do sklepu nie było w nim nikogo. Ekspedientka podniesionym nieco głosem rozmawiała przez komórkę, bez wątpienia w jakiejś osobistej sprawie. Trwało to jeszcze 3-4 minuty, aż wreszcie powiedziała do rozmówcy, że nie może dłużej mówić, bo jest w pracy. To stwierdzenie nie zakończyło jednak tej rozmowy, która trwała jeszcze dobre 2 minuty. Gdy skończyła rozmawiać beznamiętnie zapytała mnie, w czym może pomóc. Żadnych uśmiechów czy dzień dobry.  46,9 proc. osób stwierdziło, że konsultanci byli wyjątkowo uprzejmi, a 40,6 proc. uznało, iż był to przyzwoity, przeciętny poziom.  12,5 proc. klientów wykazało niezadowolenie:  – Wtedy spojrzała w moją stronę p. Elżbieta. Zapytała z uśmiechem czy w czymś pomóc. Powiedziałam, że tak. Podeszła do mnie i ku mojemu wielkiemu zdumieniu powiedziała do mnie: „Co, bursztynki? Podobają Ci się? Chciałabyś jakieś przymierzyć?” Przyznam, że zdębiałam, ale nie okazałam tego po sobie. Już tak młodo nie wyglądam, żeby zwracać się do mnie per TY.  Ostatnim elementem w tej podkategorii było pożegnanie połączone z utrzymaniem kontaktu wzrokowego z klientem. Wypadło ono znacznie lepiej niż pierwszy kontakt. 78,1 proc. osób potwierdziło, że pracownicy zachowali się profesjonalnie i uprzejmie.  Kolejne zadanie klientów testowych polegało na sprawdzeniu kompetencji sprzedawców. To jeden z najistotniejszych elementów badania, ponieważ przy zbliżonym asortymencie produktów oraz generalnie wysoko ocenianym wyglądzie wszystkich badanych placówek, to właśnie aktywna i kompetentna obsługa zwykle stanowi o sukcesie danej firmy.

Umiejętności

analysis-227171__180Czasami wiesz, że potrafisz coś robić, ale nie jest to umiejętność sformalizowana miejscem pracy, ani przebytym kursem. Napisz o tym mimo wszystko. Jeśli prowadziłeś w czasie studiów projekty, działałeś w kole naukowym, organizowałeś koncerty, akcje charytatywne – napisz o tym w dziale „Umiejętności”.  6. Zainteresowania. Często kandydaci omijają ten dział w swoim CV, a szkoda. Zainteresowania bowiem pokazują człowieka z innej perspektywy niż praca, a przy zatrudnianiu liczy się też to, jaki jest człowiek, a nie tylko to, co potrafi. Jeśli masz nietypowe zainteresowania – świetnie, napisz o tym. Jeśli interesujesz się tym, co większość, czyli sportem, kinem, literaturą – wejdź na większy poziom szczegółowości. Czyli np. tenis ziemny, współczesne kino francuskie, literatura angloamerykańska, itp. Oczywiście nie muszę chyba przypominać, że mają to być prawdziwe zainteresowania, bo łatwo tutaj o zażenowanie, jeśli się otrzyma niewygodne pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej. Przypomina mi się historia, gdy zapytałam kandydata na jednej z rozmów: „Widzę, że interesuje się pan architekturą, jak wobec tego podobają się panu rozwiązania architektoniczne budynku, w którym jesteśmy?” A kandydat na to: „Nooo, aż tak bardzo się nie interesuję…”  7. Sprawdź przejrzystość i czytelność swojego CV. Spójrz na nie jakbyś był rekruterem. Chciałbyś poświęcić takiemu dokumentowi więcej niż standardowe 20-30 sekund?  To kilka elementów, które pozwolą Twojemu CV być ocenianym lepiej niż inne, przeciętne. Warto pamiętać, że CV stanowi o Tobie, to Twój wizerunek. Tak, jak się w nim zaprezentujesz – tak będziesz odbierany przez rekrutera. Zadbaj o to, by był to jak najlepszy odbiór.

Monety kolekcjonerskie

bani-88232__180Dzisiaj pokażę Wam jak oszczędzać! Monety kolekcjonerskie to jest odpowiedź!  Jest potrzebny mały wkład finansowy, aby w dobie dzisiejszego kryzysu finansowego pojawiły się zyski na naszym koncie. Wielu z nas zastanawia się w co zainwestować dzisiaj, w dobie dzisiejszego kryzysu, wielkich skoków USD/EUR CHF/EUR oszczędności na giełdzie nie są najlepszym rozwiązaniem. Sięgamy po stare metody: złoto, numizmatyka , etc.  Radzę Wam zastanowić się poważnie nad kolekcjonowaniem monet. Kolekcjonowanie monet jest alternatywą na wielkie nadejście kryzysu gospodarczego do Polski.  Na przykład taka seria z Mennicy Polskiej wydana jeszcze w 2008 roku, słynnych piłkarzy, jest szansą na duże zyski. Jak oceniają fachowcy, za kilka lat za taką kolekcję będą płacone grube pieniądze. Serię wydaje Centralny Bank Republiki w Armenii, który zlecił naszej polskiej Mennicy  Moim zdaniem, takie właśnie monety będą mogły na siebie zarobić z dużym zwrotem w przyszłości. Pamiętajmy: ktoś mądrze powiedział (po dużym spadku na Giełdzie papierów wartościowych, że 2009 rok można sobie odpuścić na inwestowanie w Giełdę)!

Sprzedaż – wizyta testowa

ball-93118__180Scenariusz wizyty testowej został tak skonstruowany, żeby pozwolić pracownikom wybadać potrzeby klienta, wykazać inicjatywę sprzedażową oraz elastyczność w doborze proponowanych produktów. Liczba zdobytych ogółem punktów w tej podkategorii to 64,3 proc.  Dla przykładu jedna czwarta badających przyznała, że sprzedawcy w ogóle nie zadawali pytań w celu określenia ich potrzeb, np:  – Ekspedientka zapytała mnie, jaki zegarek mnie interesuje. Stwierdziłam, że właśnie nie wiem. Przez chwilę patrzyłyśmy na siebie w oczekiwaniu – ja czekałam, aż ona mi coś zaproponuje, a sprzedawczyni chciała chyba, żebym dokładnie wiedziała co chcę.  Lub w innym przypadku:  – Podszedłem do gabloty z biżuterią i przez około minutę samotnie oglądałem pierścionki z brylantami. Panie w końcu zauważyły moje zainteresowanie i zapytały czy mogą w czymś pomóc. Gdy powiedziałem że tak, podeszły obie panie (pani Ania oraz druga pani – blondynka w sweterku) i nie padło żadne pytanie.  W większości przypadków (75 proc.) sprzedawcy starali się jednak aktywnie badać preferencje klientów, np.:  – Pani Ania się ożywiła i zadała kilka pytań, aby doprecyzować o jaki zegarek mi chodzi – sportowy czy do pracy, czy jestem osobą aktywną; padło również pytanie o cenę.  Kiedy w grę wchodziła konsultacja dotycząca produktu nie przeznaczonego dla klienta testowego, tylko prezentu dla partnerki/partnera, to pracownicy zadawali pytania o tę osobę już tylko w 43,8 proc. przypadków:  – Nawiązałem więc kontakt ze sprzedawcą mówiąc, że szukam czegoś dla mojej partnerki, jakiegoś prezentu, ale dokładnie nie wiem czego… czegoś wyjątkowego. Na to Pani sprzedawczyni wykazała się wyjątkową pasywnością i spojrzała na mnie z politowaniem.